Strony

poniedziałek, 2 września 2013

89. Czekoladowe mydło glicerynowe

Witajcie!
Niektórzy dziś do szkoły,a ja już nie :) Mam dłuższe wakacje.I dobrze, bo w taką pogodę to najlepiej przykryć się kocem i popijać gorącą czekoladę. <3

Dawno temu kupiłam mydełko i dziś chciałabym trochę o nim opowiedzieć. Notka nie będzie zza długa ,bo wiele informacji o nim nie wiem,ale przeczytajcie i przekonajcie się sami :)
Zakupione zostało w pewnej mydlarni w internecie,ale nie pamiętam jej nazwy (zdjęcia robiłam nieco wcześniej,przed wakacjami). Jak jest napisane na kawałku karteczki jest to czekoladowe mydło glicerynowe. Z tylu karteczki widnieje data, do którego należy zużyć produkt,jednak NIE MA TU SKŁADU-także nie napiszę Wam jakich składników użyto poza gliceryną i czekoladą? . Mydło nie jest zbyt wielkie i ma kształt trapezu. Opakowanie to kawałek przezroczystej foli owinięty wstążką z karteczką i przyozdobione sercem.
Po odwinięciu prezentuje się tak:

 Można tu zobaczyć taką białą narośl. Nie wiem czy jest to normalne w mydłach glicerynowych,jednak zużyłam już całe mydło i żyję :D
 A tu mydełko już po pierwszym użyciu. Jak się sprawowało? Powiem,że to było moje pierwsze mydło tego typu. Zazwyczaj używałam tych zakupionych w marketach ,drogeriach. Zapach był taki sobie,jakąś specjalnie nie zachwycał. Kostka nie była zbyt twarda-ta jasnobrązowa część była bardzo podatna na jakieś wgniecenia. Ponadto była słabo sklepiona z ciemnymi kostkami czekolady. Podczas następnych użyć mydło w tych miejscach, gdzie są ciemne kawałki połamało się na jakieś  8 części... Takimi kawałeczkami naprawdę trudno się myć,dlatego pod tym względem jestem szczególnie rozczarowana. Do zalet zdecydowanie zaliczę to ,że w środku był peeling.Mydło nie podrażniało,dobrze zmiękczało i nawilżało skórę oraz delikatnie się pieniło.
Te czekoladowe kostki brudziły skórę na czarno,jednak po spłukaniu skóry nie było po nim żadnego śladu.
 A tu powiększone drobinki peelingujące :
To na tyle :) Miałam się nie rozpisać,a się rozpisałam :D Podsumowując to mydło ma u mnie 50% punktów na TAK i tyle samo na NIE, jednak nie zakupię go ponownie ze względu na to,że się kruszy.

32 komentarze:

  1. Już wizualnie mydełko przyciąga wzrokiem, a nie mówiąc pewnie jak pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda super ale ta biała narośl trochę przeraża, ale jeśli nic ci nie wyskoczyło to pewnie tak miało być ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda cudnie nawet z tą podejrzana naroślą ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląd rewelacja :) Zapach pewnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekoladowe mydło ? Czy to możliwe ?
    http://mikilove47582.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglada jak kawalek czekolady
    szkoda tylko ze sie kruszy
    x x x

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie wygląda :-) Miałam mydełko glicerynowe ze Starej Mydlarni, ale jego zapach szybko się ulatniał i podobnie jak u Ciebie, połamało się na kilka kawałków.

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda apetycznie :P fajnie, że peelinguje a szkoda że się kruszy

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglada jak czekoladka :D
    no to obserwujemy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog ! :)
    Ja już obserwuję i czekam na Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesujący produkt ;)

    oczywiście obserwuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. super ;-))
    pytałas czy obserwujemy. Jestem za!:) www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. smakowicie wygląda :D
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. WUGLADA PAETYCZNIE. POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO MNIE http://dorotadrygalska.blogspot.com/
    OBSERWUJE

    OdpowiedzUsuń
  15. a wygląda tak pięknie szkoda faktycznie ze sie kruszy...

    OdpowiedzUsuń
  16. jak świetnie wygląda!
    jasne, ja już obserwuję :)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawe mydło, fajnie wygląda:)

    obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawe to mydełko :)
    fajny blog ;)

    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jakie słodkie mydełko :)
    obserwuję :)
    pozdrawiam :) buziaki ;***

    OdpowiedzUsuń
  20. Nadzwyczajne mydełko :) sama jakiś czas temu skusiłam się na czekoladowy balsam do ciała organique -o pięknym zapachu ale po aplikacji czułam się już mniej komfortowo pachnąc czekoladą ;) obserwuję i zapraszam do siebie
    Ściskam Fashioncamille
    http://fashion-camille.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawy blog i oczywiście zgadzam się na wzajemną obserwację;0

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie się prezentuje, ale szkoda że się kruszy.
    Oczywiście, że obserwuję , twoja kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawe mydełko, wygląda jak ciasteczko :) nie miałam jeszcze z nimi do czynienia, ale chyba nie chciałabym próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uuu czekoladowe! na pewno kupie! :) obserwujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo chętnie! dodaję więc do obserwowanych i czekam na rewanż:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Na pewno też Cię odwiedzę i zostawię ślad.JEŚLI DODASZ DO OBSERWOWANYCH - DODAM RÓWNIEŻ :)